Widowiskowy kino akcji, na miarę fillmów o Superbohatera. Jeden najciekawszych pojedynków od lat w filmie. Takiego ciekawego pojedynku nie było. Ben Afleck jako nowy batman pasuje jak ulał. Wątek Batmana i sama rola Afflecka rewelacyjne, ale film jest nieco
przeładowany.Gdyby wywalić kilka scen byłoby dużo lepiej.Wykonanie
powala. Przydługi, chaotyczny i zaskakująco nudny prolog. Snyder fetyszyzuje mrok i ciemność. Fabuła trzyma się kupy bardziej niż "Człowiek ze stali". Muzyka Hans Zimmera, kolejna dobra, dobrze współgra duet kompozytorski Junkie Xl i Zimmer.
Moja ocena 7/10
Komentarze
Prześlij komentarz