„Recenzja z Koncertu Tides From Nebula w Lublinie.” 04.12.2016





04.12.2016 - Udałem się na koncert do Klubu Graffiti w Lublinie na Koncert zespołu instrumentalnego Tides From Nebula, który powstał w 2008 roku w Warszawie,  zespół specjalizujący się gatunku Post-rock .Przyjechali do Lublina, okrojonym składzie jak trio (Maciej Karbowski – gitara, instrumenty klawiszowe,  Przemek Węgłowski – gitara basowa Tomasz Stołowski – perkusja) zamiast kwartetu było to wytłumaczone stanem zdrowotnym drugiego gitarzysty Adam Waleszyńskiego. Koncert w Lublinie miał na celu promować ich najnowszy album, czwarty w karierze pod tytułem „Safehaven” wydany 6 maja 2016.
           Koncert w Lubinie był szczególnym, bo ostatnim na trasie promującą najnowszy krążek. Zanim zespół zagrał wystąpiły dwa inne bandy jak Support: Moose The Tramp i Tranquilizer, zespoły zbliżone w stylistyce do głównej gwiazdy koncertu. Początek występu był zapowiadany na godzinę 21:15, jednak przedłużył się do 21.35 z powodu przygotowania instrumentów i sprzętu. Gdy muzycy weszli na scenę, zostali przywitani gorącymi brawami.. Koncert był mieszaniną starych kompozycji, wcześniejszych płyt: Aura (2009), Earthshine (2011), Eternal Movement (2013),  z nowym materiałem na przemian. Jeszcze przed bisem zespół zagrał moją ulubioną kompozycję Siberia. Występ zakończył się 23:00 zespół dał jeszcze jeden bis z utworem Tragedy of Joseph Merrick, na którym gitarzysta grupy zeskoczył, że sceny i dalej grając na gitarze na widowni, został otoczony przez tłum który tańczył, wokół jego jak Indianie podczas swoich tańców rytualnych.

         
       

 

Komentarze