Niesłusznie oskarżeni (1966) reż.Monte Hellman
Trójka kowbojów, omyłkowo wzięta za przestępców, walczy o
życie. Młody, wówczas jeszcze nieznany ogółowi Nicholson w potrójnej roli:
aktora, scenarzysty i współproducenta. A za kamerą legenda kina niezależnego,
Monte Hellman. Western jeszcze może nie rewizjonistyczny, ale wyraźnie już
starający odciąć się od założeń i reguł gatunku. Muszę napisać, że przypadł mi
do gustu kameralny klimat tej pozycji, jej niespieszny rytm. Zrealizowany
jakbyśmy mieli do czynienia nie z końską operą, a dramatem psychologicznym,
ciekawy przykład poszukującego kina amerykańskiego lat 60-ych.
6/10

Komentarze
Prześlij komentarz