Gotyk (1986) reż.Ken Russell
W czerwcu 1816 roku George Gordon Byron (Gabriel Byrne)
zaprasza swoich przyjaciół na kolację do willi Diotati nad Jeziorem Genewskim.
Na przyjęciu zjawia się Percy Shelley (Julian Sands) wraz z kochanką, jej
przyrodnią siostrą oraz młody włoski lekarz, biograf Byrona. Podczas posiłku
rozpętuje się potężna burza, która potęguje nastrój grozy. Spodziewałęm się że
film będzie oniryczną, groteskowa wizją przepełnioną erotyką, obłędem i mocnymi
scenami. Cóż. . . erotyki było niewiele, mocnych scen brak, film oferował
wszystkiego tyle co na lekarstwo. Mary Shelley i jej przyjaciele są tu
prześladowani przez własną wyobraźnię, lęki i obłęd. Ken Russell udowadnia, że
nie potrzeba nawiedzonego domu, ani żadnych demonów, żeby stworzyć dobry
horror. Film trzyma w napięciu i jest mało przewidywalny. Poetycki klimat grozy
w tym filmie działa na wyobraźnię, świetne dialogi i zdjęcia, naprawdę
nieprzeciętny film. 7/10

Komentarze
Prześlij komentarz