Księżyc w Rynsztoku (1983) reż. Jean-Jacques Beineix
W portowej dzielnicy zostaje zgwałcona młoda dziewczyna,
Catherine (Katya Berger). Ofiara w szoku popełnia samobójstwo podrzynając sobie
gardło. Jej brat Gerard (Gérard Depardieu), doker portowy, przekonany, że
siostrę ktoś zamordował, przysięga zemstę zabójcy. Odnalezienie sprawcy staje
się jego obsesją. Film wygwizdany w 83 roku w Cannes. Po sukcesie
"Divy" Jean-Jacques Beineix stworzył film określony mianem
"wydmuszki". Pod warstwą kolorowych, onirycznych scen kryje się
bowiem zwykła historia miłosna, oraz dramat bohatera, który próbuje się wyrwać
ze swojej warstwy społecznej. "Julietta i duchy" Felliniego, Lynch,
klasyka kina noir, filmy Jean-Pierre'a Jeunet'a, "Suspiria" Argento,
teatr. Skojarzeń jest wiele. Ale mimo to film jest niepowtarzalny. Strona
audiowizualna wgniotła mnie w ziemię (a raczej w łóżko:). Niesamowite barwy,
scenografia, wnętrza, hipnotyzujące sceny, świetne kadry, genialna muzyka.
Obsada również imponująca. Depardieu, Pinon, Nastassja Kinski. Mroczny klimat i
niesamowite zdjęcia oraz świetna gra aktorów. 6/10

Komentarze
Prześlij komentarz