Reżyseria Peter Weir: Truman Show (1998)
Truman Burbank (Jim Carrey) mieszka w uroczym nadmorskim miasteczku i wiedzie przeciętne, raczej szczęśliwe życie u boku kochającej żony. To, co dla wielu byłoby nieziszczalnym marzeniem, Truman otrzymał bez specjalnego wysiłku. Właśnie - otrzymał, a nie zdobył, bowiem Truman jest gwiazdą telewizyjnego serialu emitowanego przez 24 godziny na dobę. O każdym jego kroku decyduje wszechwładny reżyser Christof (Ed Harris), od niego zależy nie tylko to, kogo Truman spotka na swej drodze, ale i to, czy danego dnia będzie świecić słońce. Ale nawet on nie przewidział, że wykreowany przez niego bohater zacznie domyślać się istnienia innego świata - spoza telewizyjnego studia. Realizacja filmu jest doskonała w każdym calu,obsada się spisała.Bardzo oryginalny film z przesłaniem dotyczącym naszych czasów a w szczególności social media.akończenie tego filmu jest po prostu świetne. Bardzo się cieszę, że scenarzyści nie zniszczyli wspaniałego filmu i nie poszli w inną stronę, pokazując na przykład wejście Trumana do prawdziwego świata. Lubię takie 'otwarte' zakończenia.To jeden z lepszych filmów jakie widziałem i jeden z lepszych z lat 90-tych ( całe lata 90-te to filmy często co najmniej bardzo dobre ). To chyba najlepszy film z Carrey'em , czy to jego najlepsza rola..chyba nie ale jedna z najlepszych. Pomijając to , że sam pomysł wydawać się może momentami naciągany i nierealny to realizacja filmu jest świetna. Sceny humorystyczne są bardzo dobre. 10/10

Komentarze
Prześlij komentarz