Obrońca (2005) reż. Prachya Pinkaew
Kham dorastał ze słoniami w Tajlandii. Słonie są majestatycznymi stworzeniami, hodowanymi dla pokoju, ale szkolonymi do wojny. Kiedy zły, azjatycki gang porywa słonia oraz słoniątko podczas festiwalu i przemycają je do Sydney w Australii, Khan musi udać się do obcego kraju i rozwikłać spisek sięgający najwyższych warstw australijskiego prawa i biznesowych kręgów. Khan musi odebrać słonia oraz ... dziedzictwo, a do pomocy ma tylko sztukę walki Muy Thai, oraz zhańbionego tajlandzkiego sierżanta policji.Fabuła to w tym filmie najlepsza nie jest . -Jak wyglądają ? -Jak słonie . Ale za to sceny walki na najwyższym poziomie także ocena o pkt. w górę no i jest Fabuła pozostawia wiele do życzenia, a cała akcja wydaje się mocno chaotyczna.Warto obejrzeć dla scen walk.Najlepsza jest gdy Tony Jaa przedziera się przez piętra w drodze do Johnnego(czy kogoś tam). ilm wypas , warto obejrzeć , a walki to już majstersztyk , szczególnie w końcówce filmu.8/10

Komentarze
Prześlij komentarz