Czarny Orfeusz (1959) reż. Marcel Camus
Eurydyka przybywa z prowincji do Rio de Janeiro, gdzie właśnie trwa karnawał. By dostać się do swojej kuzynki, musi przejechać przez całe miasto tramwajem, w którym konduktorem jest Orfeusz. Tak fatum łączy dwoje pięknych, czarnoskórych młodych ludzi, każąc im przeżyć raz jeszcze zapisaną dawno temu przez Greków w ich mitach tragiczną historię miłości, tym razem w pulsującej rytmem samby i namiętnych uczuć Brazylii. Oscar '59 dla najlepszego filmu obcojęzycznego. [Filmoteka Narodowa]. Film warty obejrzenia mimo swojej fabularnej naiwności. "Czarny Orfeusz" posiada świetny latynoski klimat, wspaniała kolorystyka i przyjemna muzykaSpodziewałem się czegoś ciekawszego. Dobra muzyka, czasem zdjęcia. Aktorstwo średnie a film lekko przewidywalny w swej historii 6/10

Komentarze
Prześlij komentarz