Gospoda Świąteczna (1942) reż. Mark Sandrich


Jim, Ted i Lila tworzą nowojorski tercet taneczno-wokalny. Obydwaj mężczyźni kochają piękną Lilę i pragną ją poślubić. Jim oferuje jej sielankowe życie na wsi, natomiast Ted kusi dziewczynę wizją szybkiego rozwoju kariery. Lila decyduje się na kontynuowanie kariery. Zrozpaczony Jim wycofuje się z zawodu i postanawia, że sam zamieszka na wsi. Niestety jego życie szybko go rozczarowuje. W Wigilię Bożego Narodzenia zjawia się w Nowym Jorku, by przedstawić swoim przyjaciołom nowy pomysł - chce przekształcić swoją posiadłość w gospodę, czynną tylko w święta. Wspaniała piosenka Irvinga Berlina "White Christmas" w wykonaniu Binga Crosby'egoNie znam się na musicalach, ale film ma swój klimat i to jest najważniejsze.Rasowy hollywoodzki musical z okresu Złotej Ery. Nad wyraz urokliwy i odprężający - ten typ kina, które wciąż po latach niesie ze sobą niepowtarzalną magię. Fred Astaire stepuje, walcząc o względy początkującej gwiazdki z rozśpiewanym Bingiem Crosbym.Powiem wam ludziska jedno; czasami trzeba odpocząć od tych filmów przepełnionych brutalnością oraz efektami specjalnymi i pooglądać trochę klasyki, czyli parę czarno-białych filmów. Mówię wam; to nie takie straszne. 8/10

Komentarze