Masakra w Dniu Świętego Walentego (1967) reż. Roger Corman
Al Capone zostaje przywódcą mafii w Chicago. Aby ostatecznie pozbyć się konkurencji, szykuje zasadzkę na inny gang.Broni się o dziwo realizacyjnie, całkiem spory rozmach i dużo ruszanej kamery, świetne ujęcia Chicago w zimie, do tego retrospekcje udynamiczniające całość. No i oczywiście Robards w roli Capone naprawdę dobry, nie tak jak De Niro, ale wciąż wymiata. Dziwne, że tak mało popularny ten film. Naprawdę ciekawa pozycja w dorobku Cormana. Nie jest kiczowaty czy przerysowany, ale bardzo rzetelnie podchodzi do całej sprawy. Narrator nadaje trochę dokumentalny charakter całości. 8/10

Komentarze
Prześlij komentarz