Szajbus (1979) reż. Carl Reiner
Navin Johnson (Steve Martin) urodził się jako biedne, murzyńskie dziecko. Biały chłopiec czuł się odmieńcem wśród otaczającej go społeczność. Pewnego dnia niezbyt rozgarnięty Navin postanawia opuścić kochający, rodzinny dom i udać się do St. Louis. Wkrótce po przyjeździe do miasta mężczyzna rozpoczyna pracę na stacji benzynowej, a każdy zarobiony grosz posyła rodzicom. Wśród klientów stacji jest biznesmen, któremu Navin naprawia nieustannie spadające okulary wykorzystując swój pomysł "opti-chwytak". Kolejne zatrudnienie mężczyzna znajduje w wesołym miasteczku, gdzie poznaje Marie (Bernadette Peters). Naiwność i dziwaczność Navina urzeka kobietę, która zdobywa serce prostodusznego bohatera. Niebawem okazuje się, że wynalazek Navina odniósł sukces.Nikt jak on nie potrafi przekuć głupoty w inteligencję. "Szajbus" z 79 r. jest doskonałą zapowiedzią jego najwiekszych sukcesów w latach 80-tych i początkiem wspolpracy z Carlem Reinerem. Obawiałem sie nieco tego seansu,bo zazwyczaj zapomniane filmy są słusznie zapomniane. Na szczęście nie w tym przypadku. ""Szajbus" nie odstaje znacznie ani od "Człowieka o dwoch mózgach,ani od "Umarli nie potrzebują pledu" Jesli ktos lubi humor tamtych filmów,na "Szajbusie" się nie zawiedzie. Komedia stara, ale wciąż jara. Niektóre momenty naprawdę śmieszne. 7/10

Komentarze
Prześlij komentarz