Jedenaste: Znaj Sąsiada Swego (2021) reż. Daniel Brühl
Daniel jest wziętym niemieckim aktorem przyzwyczajonym do tego, że wszystko idzie po jego myśli. Mieszka w ekskluzywnym lofcie w prestiżowej berlińskiej dzielnicy, ma piękną żonę, a poukładane życie rodzinne idzie w parze z zawodowymi sukcesami. Mężczyzna jest gotowy, by zrobić kolejny duży krok w aktorskiej karierze. Ma to być rola w popularnym amerykańskim filmie o superbohaterach. Szczegóły utrzymywanej w tajemnicy propozycji ma poznać na przesłuchaniach w Londynie. Zanim jednak dotrze na lotnisko, znajdzie chwilę, by wstąpić na kawę do baru za rogiem. Jedynym klientem tego klimatycznego miejsca jest Bruno, który, jak się okazuje, na ten moment czekał od dawna. Nie chodzi jednak o autograf czy wspólne zdjęcie, a nieuchronną konfrontację dwóch zupełnie odmiennych życiowych postaw.Daniel Brühl wyreżyserował sobie film, żeby pokazać, jakim jest dobrym aktorem. I to wychodzi mu naprawdę przyzwoicie, bo w standardowym czasie dziewięćdziesięciu minut odgrywa praktycznie wszystkie ludzkie emocje. Ciekawie zarysowana konfrontacja i kilka jej wymiarów – społeczny, polityczny, historyczny. Rozpisany na dwie role dramat o nieufności, niepewności i gniewie tego, co nas dzieli. Ale i o bezradności wobec podziałów, które krzywdzą. Plus nietuzinkowa małżeńska psychodrama. Całości dopełniają świetne role epizodyczne, które przełamują niepokój i gniew bohaterów. Ponura, choć niezła rozrywka.

Komentarze
Prześlij komentarz