Uncharted (2022) reż. Ruben Fleischer

Bystry złodziej Nathan Drake (Tom Holland) zostaje zwerbowany przez doświadczonego poszukiwacza skarbów Victora „Sully” Sullivana (Mark Wahlberg), aby odzyskać fortunę utraconą przez Ferdynanda Magellana 500 lat temu. To, co zaczyna się jako zwykły napad, zmienia się w niezwykły wyścig. Złodzieje muszą zdobyć nagrodę przed bezwzględnym Moncadą (Antonio Banderas), który wierzy, że on i jego rodzina są prawowitymi spadkobiercami. Jeśli Nate i Sully zdołają rozszyfrować wskazówki oraz rozwiązać jedną z najstarszych zagadek świata, mogą znaleźć skarb o wartości 5 miliardów dolarów, a może nawet dawno zaginionego brata Nate'a… ale tylko wtedy, gdy nauczą się współpracować. Naprawdę fajne, sprawnie zrealizowane kino „popcornowe”. Ciekawe sceny akcji, fajna chemia między dwójka głównych bohaterów, do tego ładne widoki. Taki współczesny Indiana JonesUncharted to film od którego nie należy spodziewać się zbyt wiele, ot taka lekka czasami absurdalna historyjka która miło się ogląda. I wg mnie spełnił się w tej roli bardzo dobrze. Ładne widoczki, czasem całkiem fajne sceny akcji,trochę brakowało mi tutaj bardziej wymyślnych zagadek ale da się przeżyć ich brak. I nie wiem co ma w sobie Holland ale jego się po prostu przyjemnie ogląda

Komentarze