Teściowie (2021) reż. Jakub Michalczuk
Szalona opowieść o tym, co się może wydarzyć, gdy puszczają nerwy. To film o konfrontacji dwóch światów, która doprowadzi do łez nie tylko bywalców wesel.W dużym skrócie, chodzą i gadają, za nimi Englert z kamerą a w tle śpiewa Baranowski, świetni Kuna z Woronowiczem, dobrzy Dorociński z Ostaszewską i wogóle scenariusz, klimat, końcówka, i zdjęcia przy napisach, Patrząc na dorobek scenarzysty oraz ocenę jego pracy to scenariusz na podstawie sztuki którą napisał zresztą, jest czystym złotem. Wszystko jest ciekawie rozpisane, dialogi są mocne i oczywiście dzięki świetnie dobranym aktorom wszystko wybrzmiewa tak jak powinno.

Komentarze
Prześlij komentarz