Jeźdźcy sprawiedliwości (2020) reż. Anders Thomas Jensen
Markus (Mads Mikkelsen) wraca z misji wojskowej, by zająć się córką Mathilde, po tym, jak jego żona ginie w katastrofie kolejowej. Wszystko wskazuje na zwykły wypadek, do czasu... kiedy do jego drzwi puka Otto – ocalały z wypadku matematyk, dziwak. Otto z dwójką ekscentrycznych przyjaciół przekonują Markusa, że katastrofa pociągu była starannie zaplanowanym zamachem. Kiedy udaje im się zebrać dowody, pozostaje tylko jedno: odwet! Połączeni wspólnym celem nie cofną się przed niczym, nawet jeśli będzie to wymagało przekroczenia cienkiej granicy między tym, co jest prawdą, a tym, co stanowi tylko pasujący element układanki. Chociaż nie nazwałbym tego filmu kryminalnym akcyjniakiem. Bardziej chyba dramat kryminalny z elementami akcji. Nastawiałem się na jakąś lekką czarną komedię, a jest to dość trudny film, oparty na rodzinnej tragedii, z mocno problematycznymi bohaterami (depresja, autyzm itd.) Ale warto zobaczyć

Komentarze
Prześlij komentarz