Inni Ludzie (2021) reż. Aleksandra Terpińska

"Inni ludzie" to hipnotyzująca opowieść o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia ludzi uwikłanych w miłosny trójkąt w czasach rozpadu więzi, dożywotnich kredytów, diet pudełkowych, taniego wina i nieustającego szumu mediów społecznościowych. Ludzi miotających się w labiryncie bulwarów i zaułków pulsującego w rytmie rapu miasta Warszawy. Bohaterom w codzienności towarzyszy uważnie ich obserwujący narrator (Fabijański). Na pierwszy rzut oka Kamil (Beler) i Iwona (Bohosiewicz) nie mają ze sobą nic wspólnego. Iwona jest znudzoną i nieszczęśliwą żoną Maćka (Kalita), żyjącą w luksusie na kredyt. Kamil ma 32 lata, seksowną dziewczynę Anecię (Koleśnik), ale wciąż mieszka z matką (Kawka) na blokowisku, snując wizje kariery rapera i łapiąc przypadkowe fuchy. Relacja z Iwoną pozornie jest bez znaczenia, ale dzięki niej oboje zobaczą w innym świetle swoje życiowe wybory i ludzi.Crossover „Ślepnąc od świateł” i „Dnia świra”. Czuła, a zarazem przepełniona nihilizmem tragikomedia o świecie na moment przed apokalipsą.Mowa Ptaków, rapowane 2021. Pędzi na złamanie karku, co drugą scenę punchline, ale pod tą brawurową formą jest mnóstwo goryczy i... serce na talerzu.Taki rytm i takie operowanie słowem to absolutna rzadkość w polskim kinie. Pod płaszczykiem klasowej satyry i rap-operowej zgrywy ukrywa się, jak u Masłowskiej, dławiący w gardle, osiedlowy egzystencjalizm i olbrzymie pokłady empatii

Komentarze