Nocne gry (1989) reż. Peter Masterson

Zbieg okoliczności jest naprawdę nieprawdopodobny. Zawsze, gdy drużyna Houston Astros ze swym kapitanem Silem Baretto wygrywa mecz, ginie młoda, piękna dziewczyna. Śledztwo w tej tajemniczej sprawie prowadzi detektyw Mike Seaver. Lęka się on o swoją uroczą narzeczoną Roxy, która w pełni odpowiada "gustom" mordercy. Mus nad nią czuwać, bowiem nie ma bladego pojęcia gdzie i w kogo uderzy następnym razem opętany zabójca. Wie tylko kiedy... Pewnego dnia Roxy wybiera się na samotną przechadzkę brzegiem morza. W tym samym czasie, na pobliskim boisku baseballowym Sil Baretto zdobywa kolejne punty dla swojej drużyny...Całkiem sprawnie nakręcony thriller/dramat policyjny. Film otwiera brutalna scena morderstwa. W Galveston w Teksasie grasuje seryjny zabójca masakrujący młode, atrakcyjne dziewczyny. Śledztwo prowadzi policjant Mike Seaver (Roy Scheider). Film od razu przywodzi na myśl słynny "The Cop" z Jamesem Woodsem. Jeśli lubisz tego typu kino, film jak najbardziej do obejrzenia. Roy Scheider wypada całkiem przekonująco. Pomimo braku oryginalności trzyma przy ekranie do końca. Fajna muzyka.

Komentarze