Gorący Temat (2019) reż. Jay Roach

Stacja The Fox News to jedna z największych telewizji informacyjnych w USA. Praca w niej otwiera drzwi do wielkiej dziennikarskiej kariery i równie wielkich pieniędzy. Żeby ją dostać i utrzymać, a potem wspiąć się po szczeblach kariery trzeba zadowolić jej twórcę i despotycznego szefa Rogera Ailesa. W przypadku kobiet pracujących w stacji, słowo „zadowolić” ma bardzo dosłowne znaczenie. Zaczyna się od niewybrednych żartów, aluzji, a kończy na erotycznych propozycjach nie do odrzucenia. Ten stan rzeczy trwa przez lata, a dziennikarki stacji przechodzą koszmar. Odmowa obcowania z Ailesem grozi nie tylko zastopowaniem kariery, ale wyrzuceniem z pracy i wilczym biletem na rynku. Trzy kobiety będące na różnych szczeblach medialnej drabiny znajdują w sobie siłę, by wreszcie powiedzieć DOŚĆ. Jednak Ailes nie zamierza się poddać bez walki. Dysponuje wielką władzą, fortuną i kontaktami na politycznych szczytach. Nikt jeszcze się nie spodziewa, że ta konfrontacja zadecyduje o losie milionów kobiet na całym świecie.Film porusza naprawdę ciekawy oraz ważny temat i przy okazji jeszcze ma świetną obsadę. Same plusy tak więc można było oczekiwać, że będzie on bardzo dobry. No niestety rzeczywistość okazała się nieco inna. Jak obsada spisała się naprawdę bardzo dobrze w szczególności mam tutaj na myśli Robbie tak samo przedstawienie historii już nieco kuleje.Powierzchowny, mało wnikliwy, bez emocji. Dużym rozczarowaniem jest dla mnie Nicole Kidman, która jest tak plastikowa, nie naturalna, chociaż to ona gra bohaterkę, która jako pierwsza miała odwagę przeciwstawić się mizoginii i seksizmowi w Fox News. W ogóle nie poznajemy jej jako osoby, jako kobiety. Mimo wszystko najlepsza jest Robbie, jako symbol naiwnej, głupiutkiej dziewczyny. W jej przypadku są chociaż jakieś emocje, ale i tak jest jak wycięta z szablonu . To film zrobiony niestarannie, prześlizguje się po temacie. Ale warto go obejrzeć mimo wszystko, żeby nie zapomnieć o tym ważnym problemie i jaką prymitywną i obrzydliwą postacią jest Trump i jemu podobni mężczyźni u władzy.

Komentarze