Lee. Na Własne Oczy (2023) reż. Ellen Kuras
Ta historia zaczyna się w 1938 roku na południu Francji, gdzie Lee spędza wakacje ze swoimi najukochańszymi i najbliższymi przyjaciółmi - artystami, poetami i powiernikami. Kobieta, która kiedyś była modelką i podopieczną awangardowego fotografa Mana Raya, teraz ma dość bycia postrzeganą wyłącznie przez pryzmat obiektywu i męskich spojrzeń. Skupia się więc na własnej działalności fotograficznej. Zbliża się wojna i niemal z dnia na dzień wszystko w ich codziennym życiu ulega całkowitej zmianie. Nie zważając na bombardowania, Lee Miller wyrusza za miłością swojego życia, handlarzem dziełami sztuki, Rolandem Penrosem, do jego rodzinnego Londynu, gdzie znajduje pracę jako fotografka w brytyjskim "Vogue". Sfrustrowana ograniczeniami narzucanymi ówczesnym fotografkom, którym pozwala się dokumentować jedynie życie domowe i zmęczona słuchaniem, że od kobiet oczekuje się "wykonywania ich obowiązków", podczas gdy "mężczyźni decydują, co nimi jest!", Miller namawia swoją szefową, Audrey Withers, aby ta wystąpiła do Ministerstwa Informacji o pozwolenie wyjazdu Lee na front.Postać Lee Miller niewątpliwie zasługiwała na lepszy film. Kate Winslet zagrała znakomicie, z resztą cała obsada sprawiła się świetnie. Jednak to nie wystarczyło, aby film zachwycał. Historia majaca taki potencjał została opowiedziana strasznie nijako, bez polotu. Kilka dobrych scen może i przykuwa uwagę, ale całość trochę nudzi. Jest tak jakby twórcy filmu chcieli zrobić obraz jedynie według prostego schematu, aby zdobyć trochę nagród.

Komentarze
Prześlij komentarz