Super/Man: Historia Christophera Reeve'a (2024/Dokument) reż. Ian Bonhôte, Peter Ettedgui

Historia Christophera Reeve’a to zadziwiający wzlot – od nieznanego aktora do ikonicznej gwiazdy filmowej. Jego interpretacja Clarka Kenta / Supermana ustanowiła wzorzec dla kinowych uniwersów superbohaterów, które dziś dominują w kinie. Reeve wcielił się w Człowieka ze Stali w czterech filmach i zagrał dziesiątki innych ról, które ukazywały jego talent i wszechstronność , zanim w 1995 roku doznał paraliżu w skutek wypadku podczas jazdy konnej. Po wypadku stał się charyzmatycznym liderem i aktywistą na rzecz znalezienia lekarstwa na urazy rdzenia kręgowego oraz gorliwym obrońcą praw osób z niepełnosprawnościami. Kontynuował także swoją karierę filmową zarówno przed, jak i za kamerą, poświęcając się jednocześnie swojej ukochanej rodzinie. Film reżyserów "McQueena", Iana Bonhôte’a i Petera Ettedguiego, zawiera nigdy wcześniej niepublikowane, intymne archiwalia osobiste, a także pierwsze obszerne wywiady, które kiedykolwiek przeprowadzono z trójką dzieci Reeve’a na temat ich ojca oraz rozmowy z hollywoodzkimi aktorami, którzy byli jego kolegami i przyjaciółmi. Film stanowi poruszającą i żywą opowieść filmową o niezwykłej historii Reeve’a.Taki to typ dokumentu, że niby powinniśmy otrzymać kompleksowy i złożony portret człowieka, którego życie można było podzielić na kilka etapów. Twórcy dokumentu pobieżnie podeszli do życiorysu Christophera Reeve'a. To kim był jako człowiek i aktor przed tragicznym wypadkiem stanowi niewielki fragment tej historii i nie jest tematem zainteresowania twórców. Cały nacisk położono tutaj na opisanie dramatu człowieka, który był na szczycie kariery, życia i zdrowia i nagle był zmuszony całe swoje życie redefiniowac. Przede wszystkim znaleźć nowy kierunek. Oczywiście jest to przeraźliwie smutna historia i bez szczęśliwego zakończenia dla głównego bohatera ale jego dziedzictwo, to co pozostawił po sobie żyje dalej, także jego działalność oddziałuje na świat mimo śmierci. Brakowało jednak więcej historii sprzed tragicznego wypadku, drogi aktora. Tak pobieżnie i po macoszemu do tego podeszli, że aż ma się wrażenie, że nie miała ta kariera szczególnego znaczenia a Reeve nie był szczególnie utalentowanym aktorem. Nie jest to oczywiście prawdą ale tak to można odczytać poprzez podejście twórców.

Komentarze