Kraj świętych i grzeszników (2023) reż. Robert Lorenz
Były zabójca Finbar Murphy wiedzie spokojne życie w nadmorskim miasteczku, wierząc, że wszystko co mroczne już za nim. Okazuje się jednak, że są grzechy, których się nie da pogrzebać. Gdy przeszłość upomina się o niego, Murphy zmuszony jest wybrać między tym co bezpieczne, a tym co słuszne. Ryzykując, że zostanie zdemaskowany, staje w obronie młodej dziewczyny i wypowiada wojnę lokalnym gangom.Miła niespodzianka. Zamiast kolejnego, współczesnego, generycznego akcyjniaka, pełnokrwisty, świetnie nakręcony, irlandzki "western" z lat 70-tych.Dobry film z Liamem Neesonem, coś ostatnio niespotykanego. Choc i tak Jack Gleeson kradnie mu show.Piękne krajobrazy, spokojna akcja, irlandzka bieda, miniona epoka IRA, pomoc pokrzywdzonym, przemiana samotnych bohaterów i zemsta która nie popłaca. To lubię.

Komentarze
Prześlij komentarz