Święto ognia (2023) reż. Kinga Dębska

Anastazja (Paulina Pytlak) ma 20 lat, jest uzależniona od komiksów, gorącej czekolady i zakochana w chłopaku z sąsiedztwa. Gdyby tylko mogła, porwałaby go na randkę albo na koniec świata. Niestety to tylko marzenia, bo od dziecka jest przykuta do wózka, a z otoczeniem porozumiewa się za pomocą specjalnego programu. Mimo wszystkich ograniczeń Nastka nie traci pogody ducha, a optymizmem zaraża wszystkich. Najlepszą relację ma z nią starsza siostra Łucja (Joanna Drabik) – wschodząca gwiazda Baletu Narodowego, która właśnie stanęła u progu wielkiej kariery. Anastazję samotnie wychowuje ojciec Poldek (Tomasz Sapryk). Wkrótce życie całej trójki wkroczy w nowy etap, kiedy do ich drzwi zapuka przebojowa sąsiadka z naprzeciwka – Józefina (Kinga Preis). To za jej sprawą Anastazja i jej bliscy odkryją siebie na nowo, a przy okazji staną twarzą w twarz z rodzinną tajemnicą, która aż nazbyt długo czekała na rozwiązanie.Ten co nazwał ten film komedią powinien natychmiast przestać łykać te prochy. Bo to są jakieś srogie piguły... Sam film jest super, ale jakoś się nie śmiałem.Fajny, pozytywny film. Ciepły, wypełniony dobrymi emocjami. Ostatnia scena rozśmieszyła mnie do łez (nie jest to łatwe)Bardzo zgrabne połączenie Intouchables, Black Swan opisane z perspektywy użytej w Chce się żyć. Świetnie zagrany, pozytywny mimo problematyki. BARDZO POLECAM!

Komentarze