20 dni w Mariupolu (2023/dokument) reż. Mstyslav Chernov
Bezkompromisowy dokument, którego nie da się zapomnieć: relacja dokumentująca zagładę tytułowego miasta, autorstwa jedynego dziennikarza, który pozostał w nim do końca. Film Czernowa, który z narażeniem życia rejestrował rosyjskie zbrodnie wojenne i codzienne życie mieszkańców Mariupola, to nie reporterski zapis wydarzeń, ale przeszywający, pełen pasji dokumentalny akt oskarżenia. A jednocześnie pełnoprawne filmowe dzieło, zrealizowane z imponującą formalną dyscypliną. Niewiele filmów ogląda się w takim napięciu – od pierwszych minut aż po finał, ujawnia, w jaki sposób udało się wywieźć ten materiał z okupowanej strefy. Niewielu twórców z taką mocą pokazuje bezlitosne okrucieństwo wojny. Ale Czernow i ekipa nie czynią tego, by szokować. Ich intencją jest pozostawienie świadectwa – i wstrząśnięcie sumieniem świata. Film tylko dla widzów dorosłych.Odstawmy politykę na bok. Ukazane tu piekło rozerwie Ci serce na milion kawałków niczym rosyjska, bestialska rakieta. Przerażające piętno odciśnięte na pamięci.Nie wszyscy są tym dokumentem zachwyceni, ale dla mnie to kino dokumentalne na wysokim poziomiePrzerażające. Trudno się na to patrzy. Ale nie można nie patrzeć.Wstrząsający, pełen brutalnych scen obraz współczesnej Ukrainy. W obliczu coraz śmielej poczynającej sobie rosyjskiej propagandy potrzebujemy takich filmów.

Komentarze
Prześlij komentarz