Eden (2024) reż. Ron Howard
Niemiecki lekarz i myśliciel Friedrich Ritter osiedla się wraz z kochanką na bezludnej wyspie w archipelagu Galapagos. Wierzy, że tylko z dala od zachodniej cywilizacji może być panem własnego losu. Szybko zrozumie jednak, że rzeczywistość na wyspie daleka jest od rajskich wyobrażeń. Surowa przyroda, trudności z dostępem do wody i zabójcze drapieżniki wkrótce okażą się najmniejszymi z jego problemów. Niedoszły raj stanie się piekłem za sprawą kolejnych sześciorga osadników, którzy podobnie jak Ritter marzą o nowym początku. Próby pokojowego współistnienia zmienią się w niebezpieczną grę szalonych ambicji i nieokiełznanych namiętności. Między mieszkańcami wyspy wywiąże się walka o władzę, która prowadzi do zdrady, przemocy i rozlewu krwi.Ron Howard wrócił w solidnym stylu z gamą utalentowanych i właściwie dobranych aktorów, opowiadając niewiarygodną historię kryjącą się za pewnym hotelem na wyspie Galapagos. Zdjęcia nie z tej ziemi. Walka o dominację, manipulacje kosztem reputacji czy konfabulacje w cenie surowców budują fundamenty intrygi. Napięcie i adrenalina od początkowych scen do zakończenia filmu....które dosłownie i metaforycznie wbija fotel. Scena porodu to autentycznie jedna z najbardziej wstrząsających rzeczy, jakie widziałem w kinie od dawnaNiezwykle interesująca historia oparta na faktach. W tym doborowa obsada i Ron Howard za sterami. Dziwię się, że nikt nie chciał tego wydać

Komentarze
Prześlij komentarz