Złodziej z przypadku (2025) reż. Darren Aronofsky

Zarys fabuły Były baseballista Hank wiedzie spokojne i ułożone życie do czasu, gdy zgadza się zaopiekować kotem sąsiada. Od tej chwili ścigają go gangsterzy, a on nie wie dlaczego. Opis filmu Złodziej z przypadku Hank Thompson (nominowany do Oscara Austin Butler) w liceum był znakomitym zawodnikiem baseballu. Niestety nie może już grać, ale wszystko inne układa się w jego życiu dobrze. Ma wspaniałą dziewczynę (Zoë Kravitz), jest barmanem w nowojorskiej knajpie, a jego ulubiona drużyna walczy o mistrzostwo. Pewnego dnia sąsiad, Russ (Matt Smith) prosi go, aby zajął się przez parę dni jego kotem. Nagle Hank na swojej drodze spotyka ekipę groźnych gangsterów. Wszyscy chcą go dorwać, ale Hank nie ma pojęcia dlaczego. Musi użyć całego swojego sprytu, aby pozostać przy życiu wystarczająco długo, aby dowiedzieć się o co chodzi...Uciekając przed swoim strachem, pozwalasz mu siebie zniewolić. Pogoń przed własnymi lękami po ulicach Nowego Jorku w rytm muzycznych przebojów. Ostrzegam, że można się spocić w trakcie seansu od tego ciągłego biegu. Byłem tak wciągnięty, że nawet nie zauważyłbym, gdyby moje spodnie przykleiły się do fotelu. Film porywający, zręczny i błyskotliwy, czyli Aronofksy chce zrobić lżejszy film, więc umawia się na spotkanie z Guyem Ritchie. Niby komedia kryminalna, ale bywa naprawdę ponuro, gdyż trup ściele się gęsto, co podnosi stawkę. O odkupieniu, konfrontacji przeszłości, miłości syna do matki i o ranach, które zmieniają się w blizny. Obsada jest zabójcza na czele z przezabawnym Smithem i magnetycznym Butlerem, który swoją charyzmą jest w stanie poprowadzić tak mocną historięFilm o wiele ciekawszy, niż to co pokazywały zwiastuny. Dzięki bardzo dobrze napisanemu bohaterowi, całość ogląda się z dyskomfortem związanym z jego losami (nawet jak te przybierają absurdalnych kroków). Do tego solidny klimat, reszta obsady i sama historia sprawiają, że ogląda się to dobrze i nadal czuć że to Aronofsky.

Komentarze