Miasteczko Oblivion (1994) reż. Sam Irvin

Oblivion jest miastem wyciągniętym wprost z czasów gdy królowały saloony, rewolwerowcy i kurz na ulicach; z tą różnicą w tym przypadku że akcja filmu umiejscowiona jest w dalekiej przyszłości. Akcja filmu toczy się wokół wielu wątków. Poszukiwaniu rzadkiego niebieskiego minerału, konfliktów miejscowego szeryfa a później jego zastępcy. Jednym słowem kosmiczny western pełną gębą.Rewelacyjna koncepcja mariażu westernu i science-fiction nie domaga na poziomie budżetu i scenariusza. I choć trafiło się kilka niezłych pomysłów, jak olbrzymie zmutowane skorpiony, dziwaczna postać przedsiębiorcy pogrzebowego, banda kosmitów, scena siłowania się na rękę, tak na drugi akt zabrakło twórcom wyobraźni i zmierza wyłącznie do konfrontacji napastników z obrońcami miasteczka. Do pełni szczęścia zabrakło naprawdę sporo, ale docenić należy odwagę nietuzinkowego projektu.Bardzo chciałbym polubić bardziej i ocenić wyżej ten futurystyczny western, bo to naprawdę pomysłowa gatunkowa hybryda,

Komentarze