Czerwone okulary (1987) reż. Mamoru Oshii

Lato 1995. Koichi, były funkcjonariusz elitarnej jednostki Kerberos, wraca do Tokio po latach w podziemiu. Miasto zmieniło się nie do poznania, pełne dziwaków, opustoszałych kin i mrocznych zakamarków, gdzie każdy szept brzmi jak spisek.Requiem dla poczytalności Mamoru Oshiiego, film jest zdecydowanie stylowy, miesza ze sobą motywy i przeróżne formy. Klimat przezabawny, postacie przerysowane, a sama historia ma ADHD, ale chłonęło się to bardzo dobrze. Zupełnie coś innego niż się spodziewałem, jest tu dystopijnie, ale nie przygnębiająco.Dziwactwo, skaczący od artystycznych kadrów do slapstiku, groteski i surrealnego humoru, ale robi to tak bezkompromisowo, że nie mogłem go nie polubić.

Komentarze