Metalowa zemsta (1986) reż. Charles Martin Smith

Bohaterem filmu jest Eddie Weinbauer (Marc Price), z pozoru przeciętny, zwyczajny i cichy chłopak. Całym życiem jest dla niego muzyka rockowo-metalowa. Kiedy Eddie dowiaduje się o śmierci swojego idola Sammiego Curra (Tony Fields) w pożarze, popada w prawdziwą depresje. Na dodatek jest dręczony w szkole. Na poprawienie humoru przyjaciel Eddiego, Nuke (Gene Simmons) wręcza mu najnowszą płytę Sammiego, która oficjalnie nie została wydana. Podczas przesłuchiwania płyty Eddie uwalnia ducha Sammiego. Chłopak staje się narzędziem w rękach swego zmarłego idola, czym jest wniebowzięty i z chęcią wypełnia rozkazy idola. Jednak gdy granica zostaje przekroczona, tylko Eddie jest w stanie powstrzymać zmarłego szaleńca.Wyborne fragmenty. Sceny, w której wizualizuje się erotyczną moc muzyki metalowej (i stopienie słuchającego z jej nośnikiem) nie powstydziłby się Cronenberg.Oldschoolowy, młodzieżowy horrorek z nutką komedi. Świetny hard rockowy soundtrackZawodzi jako horror, ale spełnia swoją rolę jako produkcja młodzieżowa. Gwarantuje, że podczas seansu będziecie moshować, nawet w przypadku braku owłosienia...Nie ma to jak lata 80.

Komentarze