Nawigator: Odyseja Średniowieczna (1988) reż. Vincent Ward

Jest rok 1348. Dziewięcioletni Griffin z angielskiej osady górniczej zagrożonej panującą wokół morową zarazą ma prorocze sny, w których powtarza się obraz miasta z zaświatów. Chłopiec opowiada o swoich wizjach ukochanemu bratu, Connorowi. Uznają, iż jest to sygnał od Boga, wskazanie na sposób uratowania ich wioski przed zagładą. By Bóg uchronił wioskę przed zarazą, grupa górników z Griffinem na czele wyrusza w ryzykowną ekspedycję na poszukiwanie miasta z koszmarnego snu. Ich zadaniem będzie zatknięcie krzyża na wznoszącej się tam katedrze. Podróż w głąb Ziemi wyprowadza ich na Antypody, do Auckland, wielkiego, nowoczesnego miasta w Nowej Zelandii, Anno Domini 1988.Filmy z Antypodów mają coś w sobie. Ten nie jest wyjątkiem, będąc dziwną mieszanką filmu historycznego i fantasy. Nakręcony ze smakiem i atrakcyjny wizualnie.Fantastyczny klimat, zwłaszcza w części cz.-b., plus niejednoznaczność (zakończenie!) i, jak na owe czasy, oryginalność. Mocno autorski, co chwilami jest wadą.Wspaniały początek, szkoda że potem Ward wpada w koleinę czasowego przeskoku. Niejednoznaczne przesłanie i niesamowita strona wizualna do zapamiętania.

Komentarze