Lunapark (1981) reż. Tobe Hooper

Czworo nastolatków udaje się do lunaparku, by tam spędzić wieczór na beztroskiej zabawie. Jednak okazuje się, że na tym nie koniec atrakcji, młodzi postanawiają spędzić w miasteczku całą noc. Śmiechy i zabawa szybko się jednak kończą, kiedy cała czwórka staje się świadkami morderstwa na tancerce. Od tego momentu Amy, Buzz, Liz i Richie mają tylko jedno wyjście: stawić czoło tajemniczemu mordercy.Kupiła mnie sceneria wesołego miasteczka, cudów i dziw(ów). Fajny slasher od Hoopera.Przyzwoity slasherek od Tobe'ego Hoopera. I choć morderstwa nie są jakieś okazałe, a nasz killer pojawia się dosyć późno, to klimacik jest tutaj pierwsza klasa.Kwintesencja lat 80., która zapewnia wszystko, co mówi opakowanie, Mimo powolności i pociesznie wyglądającego monstra warto rzucić okiem.

Komentarze