Manekin (1988) reż. Sandor Stern
Pozbawione rodzinnego ciepła rodzeństwo - Leon i Ursula - ma jedynego przyjaciela zabaw, którym jest lalka Pin. Niespodziewanie, za sprawą wybujałej wyobraźni chłopca, kukła ożywa i przejmuje kontrolę nad jego postępowaniem. Od tej pory każdy, kto próbuje zakłócić spokój Leona i Ursuli, musi ponieść śmierć. Mija dwadzieścia lat. Ursula chce rozpocząć dorosłe życie u boku ukochanego mężczyzny. Nie wie jednak, że Leon i Pin nigdy nie pozwolą jej odejść... Film jest ekranizacją powieści Andrew Neidermana.Wypada znacznie lepiej jako thriller psychologiczny niż jako horror. Nie mogę tylko przeboleć tego, że tak szybko odkrywa przed widzem wszystkie karty.Bardziej był to film psychologiczny aniżeli horror. Chociaż i elementy tego gatunku można tutaj zauważyć.Nic dobrego nie wyrośnie z dzieci, które w scenie pierwotnej widziały medycznego manekina i pielęgniarkę. Krępujące kwestie rozmywają się w sennej atmosferze.

Komentarze
Prześlij komentarz