O miłości i śmierci (1994) reż. Michele Soavi

Życie zwykłego opiekuna cmentarza nie jest takie łatwe jak się to wydaje. Nasz bohater - Francesco Dellamorte, oraz jego pomocnik - Gnaghi pracuja na cmentarzu Bullora, gdzie poza utrzymywaniem porządku, obowiązkiem jest również "zabijanie" umarłych, gdyż każdy z nich powstaje z grobu po siedmiu dniach od śmierci.Już sam plakat kusi swoim trupiarnianym erotyzmem. Swoista jazda bez trzymanki. Czarny humor, trochę scen krwawych i Gnaghi, który kradnie cały film. Bosko!Cholera, ale ogień. Egzystencjalny koszmar chłodniejszego niż lód grabarza-ponurego żniwiarza. Wizualnie wypimpowany do granic. Soavi to 100% maestro.en film: jest strasznie dziwny, w sumie perwersyjny z osobliwym poczuciem humoru

Komentarze