The XX na Open'er Festival 2026 - Transmisja TVP Kultura VOD
Powrót zespołu The xx na Orange Main Stage podczas Open'er Festival 2026 okazał się triumfalnym, hipnotyzującym widowiskiem, które idealnie połączyło intymność ich klasycznego repertuaru z taneczną energią solowych projektów. Brytyjskie trio, po niemal ośmioletniej przerwie od wspólnych europejskich tras, udowodniło, że ich chłodna elegancja wciąż potrafi zawładnąć wielotysięcznym tłumem w Kosakowie oraz widzami przed ekranami telewizorów.Setlista pełna kontrastów: od sypialni do klubuKoncert rozpoczął się w charakterystycznym dla grupy, minimalistycznym stylu. Pierwsze dźwięki kultowego, instrumentalnego „Intro” natychmiast wywołały ciarki na całym polu festiwalowym. Przez pierwszą część koncertu oprawa wizualna była utrzymana w surowych, czarno-białych barwach, idealnie korespondujących z nastrojowymi wykonaniami utworów takich jak „VCR” czy „Crystalised”.Wszystko zmieniło się w drugiej połowie gigu. Scena dosłownie eksplodowała pełną paletą barw i stroboskopów, gdy zespół zaczął płynnie przeplatać klasyczne kompozycje elementami ze swoich solowych albumów. Trzy filary grupy zaprezentowały pełnię swoich aktualnych możliwości:Jamie xx za konsolą nadawał całości klubowego, nowoczesnego sznytu, podbijając basy w iście festiwalowym stylu.Romy wniosła na scenę euforyczny, house'owy klimat znany z jej solowej twórczości.Oliver Sim swoim głębokim, melancholijnym wokalem trzymał w ryzach emocjonalny kręgosłup całego występu.Hipnotyzujące i intymne show na wielkiej scenieNajwiększym wyzwaniem dla The xx od zawsze było przeniesienie ich cichej, niemal intymnej muzyki na potężną przestrzeń festiwalowej sceny głównej. Tym razem, bogatsi o lata scenicznych, solowych doświadczeń, zrobili to bezbłędnie. Kulminacyjne momenty koncertu, takie jak genialnie zaaranżowane „Say Something Loving” czy euforyczne wykonanie „On Hold”, zamieniły lotnisko w Gdyni w pulsujący, zjednoczony organizm. Podwójne wokale Romy i Olivera brzmiały czysto, pewnie i z niesamowitym magnetyzmem.PodsumowanieWystęp The xx na Open'erze 2026 to widowisko kompletne. Zespół nie tylko zaspokoił głód fanów tęskniących za nostalgicznym indie rockiem przełomu dekad, ale też pokazał, jak ewoluował w stronę nowoczesnej elektroniki. Był to bez wątpienia jeden z najbardziej wyrazistych i najlepiej wyprodukowanych koncertów tegorocznego festiwalu.

Komentarze
Prześlij komentarz