Efekt Zero (1998) reż. Jake Kasdan
Daryl Zero (B. Pullman) jest prywatnym detektywem, który rozwiązuje najtrudniejsze zagadki kryminalne. Jest jednak postacią nietypową - wszystkie powierzone mu sprawy prowadzi nie wychodząc z domu. Jego jedynym łącznikiem ze światem zewnętrznym jest osobisty asystent, Steve Arlo (B. Stiller). Obecnie Zero i Arlo przyjęli kolejne, wyjątkowo trudne zadanie. O pomoc w odnalezieniu kluczy do sejfu zwrócił się do nich Gregory Stark, największy potentat na rynku drewna. Mężczyzna jednak nie ułatwia im śledztwa - nie chce wyjawić w jakich okolicznościach zgubił klucze i dlaczego bez nich nie może otworzyć tajemniczego sejfu, nie zdradza również, co się w nim znajduje. Detektywi wiedzą jedynie, że ich klient znalazł się w poważnych kłopotach - jest szantażowany, ale nie wiadomo dlaczego i przez kogo...Średnio udana wariacja na temat Sherlocka. Początek obiecujący, potem akcja jakoś się rozłazi.Bardziej przyziemna oraz mniej porywająca wersja Sherlocka Holmes'a; krótko mówiąc- wersja bardziej życiowa. Może fabuła jest mniej porywająca, dynamiczna, nieprzewidywalna, lecz uroku ma jeszcze więcej, aniżeli jakakolwiek sherlockowa produkcja. W tle zaś mamy wystarczająco intrygującą i nade wszystko odpowiednio zaserwowaną historię, determinująca całą fabułę. Idealne połączenie intelektualnie ambitnego filmu, wraz ze spokojną, urokliwą produkcją.

Komentarze
Prześlij komentarz