Mistrzostwa Europy w Siatkówce Mężczyzn 2026 Bułgaria vs Polska 3:2 (20:25, 31:29, 25:23, 19:25, 20:18) (16 sierpnia 2026)

Reprezentacja Polski przegrała z Bułgarią 2:3 (25:20, 29:31, 23:25, 25:19, 18:20) w swoim ostatnim meczu fazy grupowej Mistrzostw Europy siatkarzy 2026. Spotkanie rozegrano 16 września 2026 roku w Sofii. Mimo tej pierwszej porażki w turnieju, Biało-Czerwoni już wcześniej mieli zapewniony awans i wygrali grupę B, dzięki czemu w 1/8 finału zmierzą się z ŁotwąOstatni mecz fazy grupowej Mistrzostw Europy 2026 pomiędzy Polską a Bułgarią w Sofii był niesamowitym, pięciosetowym horrorem, w którym gospodarze ostatecznie triumfowali 3:2 (20:25, 31:29, 25:23, 19:25, 20:18). Choć trener Nikola Grbić dał odpocząć kilku kluczowym graczom (m.in. Wilfredo Leon zaczął na ławce), zmiennicy stworzyli z Bułgarami porywające widowisko w piekielnie głośnej Arenie 8888.Oto szczegółowy opis tego, co działo się set po secie:Set 1: Pełna kontrola Polaków (25:20)Mecz rozpoczął się od ogromnej energii gospodarzy, napędzanych przez braci Nikołowów. Polacy szybko jednak ostudzili zapał Bułgarów, świetnie pracując blokiem i odskakując na bezpieczne prowadzenie. Bardzo dobrą partię rozgrywał Bartłomiej Bołądź, który imponował skutecznością w ataku. W końcówce seta przewaga Biało-Czerwonych urosła aż do sześciu punktów (20:14). Chwilę później Kamil Semeniuk dał nam piłkę setową (24:19), a partię efektownym atakiem po bloku zamknął Bołądź.Set 2: Wojna nerwów na przewagi (29:31)Druga partia zaczęła się dla nas znakomicie – Polacy błyskawicznie wypracowali prowadzenie 10:4. Wtedy jednak w bułgarskim zespole przebudził się Aleksandar Nikołow, który seryjnie zdobywał punkty. Gospodarze niesieni dopingiem doprowadzili do remisu 15:15. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Polacy mieli szansę na zakończenie seta po udanym ataku Bartłomieja Lemańskiego, ale Bułgarzy przetrwali napór. Ostatecznie, w dramatycznej końcówce granej na przewagi, lepsi okazali się rywale, którzy zablokowali Polaków i wygrali 31:29.Set 3: Minimalna ucieczka Bułgarów (23:25)Podbudowani sukcesem gospodarze poszli za ciosem. Gra Polaków zaczęła falować, pojawiało się więcej błędów własnych w ataku. Choć Biało-Czerwoni cały czas trzymali kontakt punktowy (m.in. dzięki asowi serwisowemu Bołądzia na 21:21), końcówka znów należała do Bułgarii. Przy stanie 23:24 w naszych szeregach doszło do fatalnego nieporozumienia na linii rozegranie-środek – piłki nie sięgnął Szymon Jakubiszak, przez co gospodarze objęli prowadzenie w meczu 2:1.Set 4: Odrodzenie i dominacja Orłów (25:19)Polacy stanęli pod ścianą, ale zareagowali jak przystało na mistrzów. Od początku czwartej partii na boisku rządzili podopieczni Nikoli Grbicia. Sygnał do ataku dał Tomasz Fornal, a ciężar zdobywania punktów ponownie wziął na siebie Kamil Semeniuk. Polacy kompletnie rozbili Bułgarów zagrywką i systemem blok-obrona, wygrywając tę partię wysoko do 19 i doprowadzając do nieuchronnego tie-breaka.Set 5 (Tie-break): Kosmiczny thriller (18:20)Decydująca partia to absolutny siatkarski rollercoaster. Polacy fatalnie weszli w seta, pozwalając Bułgarom odskoczyć na 4:8, przez co trener Grbić musiał prosić o czas. Po przerwie Polacy ruszyli w pogoń – kapitalny blok Jakubiszaka i błąd Nikołowa w ataku sprawiły, że to Polska miała piłkę meczową przy stanie 15:14! Walka na żyletki trwała dalej. Obie ekipy miały swoje szanse, jednak w decydującym momencie (18:19) Kamil Semeniuk został zatrzymany potężnym bułgarskim blokiem, co zakończyło ten niesamowity mecz wynikiem 20:18 dla Bułgarii.Liderem Bułgarów okazał się Aleksandar Nikołow, który zdobył kosmiczne 36 punktów. Po polskiej stronie dwoił się i troił Kamil Semeniuk (22 punkty). Porażka ta jednak w żaden sposób nie skrzywdziła Polaków, którzy dzięki wcześniejszym zwycięstwom 3:0 i tak wygrali grupę B i ze spokojem czekają na mecz 1/8 finału z Łotwą

Komentarze