Supergirl (2026) reż. Craig Gillespie

Kiedy nieoczekiwany i bezwzględny przeciwnik atakuje niebezpiecznie blisko domu, Kara Zor-El, znana też jako Supergirl, niechętnie łączy siły z zaskakującym towarzyszem w pełnej przygód, międzygalaktycznej podróży w poszukiwaniu zemsty i sprawiedliwości.Szału nie ma, ale mogło być zdecydowanie gorzej. Film ma swoje problemy. Fabuła nie powala, a główny złol jest po prostu kiepski. Z plusów Krypto jak zwykle świetny. Tylko szkoda, że jest go tak mało. Myślę, że Milly Alcock i Jason Momoa dobrze się spisali. Ogólnie film na raz do obejrzenia.

Komentarze