Droga bez powrotu (1997) reż. Paul Chart

Podróżująca samotnie kobieta jest prześladowana przez tajemniczy samochód. Z tarapatów wybawia ją sympatyczny psychiatra. Ale w tym filmie nic nie jest takie, jak się z poczatku wydaje. Budzący zaufanie psychiatra okazuje się seryjnym mordercą, który o losie swoich ofiar decyduje rzucając monetą. Zmierzy się z nim młoda kobieta, niezbyt bystra autostopowiczka.Zajebiście dziwny film, do połowy budzi wrażenie jakby nie było tu fabuły, od połowy jakby ktoś nagle wpadł na pomysł na fabułę, ale podana jest w chaotycznej i odstającej od reszty filmu formie, bo brakło metrażu. Oglądałem głównie dla Fairuzy. Btw Lupin z Pottera wziął z zaskoczenia

Komentarze