Studnia i wahadło (1991) reż. Stuart Gordon
Pod koniec XV wieku w Hiszpanii tępiciel herezji Torquemada sprawuje swoje bezwzględne rządy. Spośród zastraszonej ludności tylko młoda żona piekarza, Maria odważa się głośno przeciwstawić panującej tyranii. Zostaje ona za to uwięziona pod pretekstem uprawiania magicznych praktyk i postawiona przed obliczem inkwizytora. Zafascynowany urodą kobiety Torquemada domaga się, aby ta została jego kochanką. Jeżeli tego nie zrobi, jej męża spotka śmierć.
Film oparty na motywach noweli Edgara Alana Poe przedstawia heroiczną miłość małżonków na tle okrutnych praktyk Inkwizycji.Niezły "witch hunt" luźno oparty o twórczość Poe. Sprawnie zrealizowany z kilkoma świetnymi scenami. Mało tu jednak grozy za to sporo dramatu i nieco przygody.Przedziwacznie miesza konwencje, z obskurnego i obrzydliwego przechodzi w ton komediowy bez żadnego marginesu, działa to dziwnie, ale zaskakująco dobrzePołączyć gotycką grozę klasycznego opowiadania Poe z fantazymem religijnym inkwizycji i kinem przygody oraz love story - szacun. Kreacje Henriksena dodaje smaku

Komentarze
Prześlij komentarz