Zmowa (1949) reż. Robert Wise
Doświadczony pięściarz Bill "Stoker" Thompson ma przed sobą kolejną walkę do stoczenia. Pomimo próśb żony o rezygnację ze sportowej kariery oraz marnych szans na zwycięstwo w nadchodzącym pojedynku mężczyzna nie zamierza się poddawać.Podstarzały bokser w walce o godność. Precyzyjna reżyseria i znakomicie zrealizowana sekwencja pojedynku.Obskurna hala pełna złudzeń, próba ustawienia walki, rozterki starzejącego się boksera i jego kobiety. Krótko, zwięźle i ulotnie o ludziach na granicy.Mały, świetny film. Krótki, trwa nieco ponad godzinę, jest prosty – bokser musi wygrać, prościej i banalniej się nie da. Jest świetnie opowiedziany - postaci są proste i oczywiste, ale mogłem w nie uwierzyć. Tak, oglądałem już to nieraz. Ale nerwówkę bohatera świetnie przedstawiono, sceny w szatni, czas leci. Cały film zrealizowano w zasadzie w czasie rzeczywistym. A gdy dochodzi już do walki, jest świetnie. Napięcie sięga wysoko, a całość z pewnością stawiam obok Rocky’ego oraz Warriora.
Komentarze
Prześlij komentarz