Radioaktywne sny (1985) reż. Albert Pyun
Dwóch młodych mężczyzn spędziwszy 15 lat w schronie-pułapce, wreszcie wydostaje się na wymarzoną wolność. Rzeczywistość szokuje ich całkowicie. Szkaradni mutanci, gang niebezpiecznych, brutalnych kobiet, zapierające dech walki na śmierć i życie, zdegenerowany świat ludzkich dążeń i namiętności. Czy lata izolacji, w czasie których poznawali świat wyłącznie poprzez lekturę powieści kryminalnych, pozwolą na odnalezienie się w nowym wymiarze, czy uda im się pokonać całe jego zło?Bardzo pozytywne zaskoczenie - komedia science-fiction z motywem postapokaliptycznym oraz nawiązaniami do estetyki lat 40. i filmów noir. Chyba jedno z lepszych osiągnięć Alberta Pyuna, a do tego Michael Dudikoff i John Stockwell tworzą świetny duet. Zajebiście dziwaczna, ale jednocześnie cholernie klimatyczna produkcja z lat 80. Muzyka i piosenki - rewelacja.























